Archiwum 2

Kolejne podsumowanie. Tym razem subiektywne spojrzenie na płyty, których się wysłuchało. Dominuje klimat transowy. Nie powiem, ale ten rok był ciekawy. Posłuchajcie, poczytajcie.

O to powsinogowy TOP 5:
1. Miloopa - Optica

Wczoraj dostałem wersję promo albumu od Bonda (współproducenta). Płyta na którą nie czekałem. Zaskoczyła niesamowicie. Nic tylko koncert robić!!!

2. Sinusoidal - Out Of The Wall

Kolega z bandu co tam trąbi twierdzi, że następną wyda im Tricky. Oby się tak stało. O projekcie powinno usłyszeć jak najwięcej ludzi.

3. GusGus - Arabian Horse

Sentyment, sentyment, sentyment… Człowiek się na tym trochę wychował. Akcenty klezmerskie zabiły mi ćwieka ;-) A to dopiero początek tego albumu. Warto kupić!

4. Primus - Green Naugahyde

Setki lat człowiek biedny czekał i się doczekał! Bezapelacyjnie najbardziej ulubiony mój band we Wszechświecie. Wielu to dziwi, ale mnie nie…

5. Contemporary Noise Sextet - Ghostwriter’s Joke

Trochę po znajomości, trochę nie ;-) Chłopaki udowadniają, co to grać jazz w odmianie punkowej. Anarchistyczne podejście do gatunku. Tak jest!

Cieszy mnie, że coraz więcej polskich wykonawców osiąga światowy poziom. Trzeba jeszcze poczekać na taką sławę ;-) Bodźcem do zrobienia zestawienia był serwis nowamuzyka.pl <<< polecam!!!

Rok 2011 był obfity w ciekawe koncerty przy jakich dane było nam maczać palce w Klubie Muzycznym Lizard King w Toruniu. W kolejności mniej lub bardziej przypadkowej wymieniam swoje TOP 10.

  • Mikrokolektyw - światowa klasa, niezła zakrętka!
  • Contemporary Noise Sextet - brzmienie i pomysły bez precedensu!
  • Kapela Ze Wsi Warszawa - to był ich pierwszy koncert tego roku w Polsce!
  • Czesław Śpiewa - przekonałem się, że to dobre jednak jest!
  • Czerwie - takich dźwięków nie wydaje w kraju nikt!
  • The Dreadnoughts - Kanadyjczycy roznieśli lokal!
  • Paula i Karol  - niesamowita interakcja z publicznością!
  • Spięty + Disparates - Hubert bezkompromisowy a support dał radę!
  • Łąki Łan - barwnie, wesoło, eklektycznie - the best of!!!
  • Dziewczyny - zaiste to folk a nie żaden tam pop!


  • Miłym doświadczeniem była również współpraca z takimi wykonawcami jak: Zakopower (zero gwiazdorzenia), Luxtorpeda (najlepiej ogarnięta ekipa techniczna w kraju), Et Tumason (ciekawostka z Islandii), Pokahontaz (zawiało melancholią), Maleo Reagge Rockers (prawdziwe rege), Gurzuf (białoruskie eksperymenty), Chorzy Na Odrę (objawienie), Variete (wciąż na nowej fali), Samokhin Band (ekspresja i przytup jakich mało), Martyna Jakubowicz & Żona Lota (niezwykle miła ekipa).

     Jakie będą działania w roku 2012? Tego nie wie jeszcze nikt… Macie jakieś typy???