Mija trochę czasu od ostatniego wpisu tutaj. Trochę podróżowałem, imprezowałem i mąciłem tu i ówdzie. Wbrew pozorom tak wygląda moja praca… Wiem, że teraz niektórzy się śmieją. Tak czy inaczej, to prawda. Czas spędzany w pociągu czy w autobusie staram się zagospodarować jak tylko się dobrze da.

 Ostatnio w moje ręce wpadła nieprzypadkowo pozycja książkowa pt. “Jack Welch mówi… a cały świat słucha!” (Studio Emka). Tak więc jak zwykle połączyłem przyjemne z pożytecznym.

jack welsch mówiJanet Lowe, autorka wielu bestsellerów – przedstawia Welcha za pomocą jego własnych słów i pomaga zrozumieć, kim jest ten człowiek oraz jak osiągnął szczyt. Autorka przeplata swoje komentarze z obszernymi cytatami Welcha na temat zarządzania.

W opinii wielu ludzi był najwybitniejszym menedżerem korporacji ubiegłego stulecia.

(Uchowaj mnie Boże od korporacji póki co…)

format: 300 stron
data wydania: 2008
wydawca: Studio Emka
więcej: kup teraz
<- link

Większość menedżerów wie… a tym przyszłym od razu przedstawiam ową osobę:

Jack Welch, właśc. John Francis Welch, Jr. (ur. 19 listopada 1935), przewodniczący (chairman) i dyrektor generalny (CEO) amerykańskiego koncernu General Electric w latach 1981–2001 . Uważany jest za najsłynniejszego menedżera na świecie. Sławę i rozgłos zyskał dzięki niekonwencjonalnemu stylowi zarządzania i biznesowej intuicji, dzięki którym, w ciągu 20 lat rządów Welcha wartość rynkowa General Electric wzrosła o ponad 400 miliardów dolarów.

Natomiast General Electric to aktualnie trzecie (wg: en:List of corporations by market capitalization) co do wielkości przedsiębiorstwo na świecie, zarówno pod kątem obrotów, generowanego dochodu jak i wartości rynkowej (406 miliardów dolarów w lipcu 2007). Spółka publiczna notowana na New York Stock Exchange. Zajmuje wiodące pozycje od branży energetycznej, kosmicznej po wyrób sprzętu medycznego.

Lektura jest wnikliwą oceną kariery Welcha. Traktując tę książkę jak przewodnik, nie tylko dowiadujesz się, jak Welch stał się najlepszym dyrektorem na świecie, ale także odkrywasz, w jaki sposób osiągnąć sukces w warunkach obecnych… bla… bla…

Odbębniłem swoje kopiując skądinąd kilka konwencjonalnych formułek ;-)

Przejdźmy do rzeczy. Welch należał do awangardy amerykańskiego przemysłu. Przez 20 lat swoistej dyktatury okazał się być wielkim skurczybykiem. Uskuteczniał redukcje, zwalniał ludzi… słabych, mało ambitnych, krętaczy… W Polsce taki premier by nam się przydał! Tylko jedno pytanie, co sam by ze sobą potem zrobił? (taki żarcik od doprowadzającego). Dzięki konsekwencji i żelaznym zasadom Welch stworzył światowego giganta. U niego nie było “wybacz”. Rozwój, efekty, dyscyplina i zysk tyczyły się wszystkich bez wyjątków, czy był to kierownik czy sprzątaczka marnująca za dużo płynu do mycia podłóg.

Nie stronił chłop też od uciech. Lubił zabalować. Miał także 3 żony. Ostatnią okazała się być dziennikarka, której wywiadu niegdyś udzielał. Widać udzieliło mu się nie tylko w gadce, ale też i w gaciach. Z GE odchodził w klimacie skandalu, ale i tak pozostał wielki. Choćby dlatego, że ciągle dzielił się z młodszymi od siebie swoją wiedzą i doświadczeniem.

Powiem Wam szczerze, książką ukierunkowała mnie. Wnioski jaki wyciągnąłem z słów tego wielkiego człowieka są proste jak świński ogon… Jeśli chcesz osiągnąć sukces to nie oszukuj przede wszystkim sam siebie, rozwijaj się a będzie Ci łatwiej to samo wymóc na swoich współpracownikach czy pracownikach.

I tyle. Trzydzieści parę złotych warto wydać na lekturkę zamiast przepuścić na drinki w drogich barach! Czyż nie mam racji, kochani?